miasto gmina działoszyngmina kiełczygłówgmina nowa brzeźnicagmina miasto pajęcznogmina rząśniagmina siemkowicegmina strzelce wielkiegmina sulmierzyce

Czterdziestka? Tylko z adrenaliną!

Mariola Młynarska

- Ja nie chciałam mieć tej "czterdziestki" tak normalnie. Stwierdziłam, że jest to przełom w moim życiu, bo życie tak jest kruche, że nie wiadomo nigdy co, gdzie, kiedy - mówi Mariola Młynarska, mistrzyni Polski w Biegu 24-Godzinnym, zawodniczka lublinieckiej Mety, mieszkanka Pajęczna. - Rok temu się dowiedziałam, że mam guza. Usunięto mi nerkę, więc przeszłam na tak zwany "lajcik", ale maraton i tak biegłam w kwietniu w Krakowie - już po operacji. Lekarz powiedział, że mogę wrócić do biegania, mam tylko dobrze słuchać swojego organizmu...

Zapytana o dotychczasowe sukcesy, odpowiada skromnie - Moim największym sukcesem jest to, że mam zdrowe córki i wspaniałą rodzinę, a to, że wygrywam i bawię się przy okazji, to są dodatkowe jakieś rzeczy. Po prostu sobie stawiam w życiu cele i do nich dążę. Mariola postanowiła z okazji swoich 40-tych urodzin zrobić coś wyjątkowego i po raz pierwszy w życiu wykonać skok na spadochronie.

Mariola Młynarska

- Jeżeli chodzi o skok, to gdyby nie nagrany film i gdyby nie zdjęcia - nie pamiętałabym nic. Tabula rasa, zupełna plama, adrenalina... jak w hipnozie. Robisz to, co ci instruktor mówi. Na ziemi przechodzisz krótkie szkolenie i on ci tam wszystko wyjaśnia, co będzie po kolei w samolocie, jak to się będzie odbywało. Następnie 15 minut lotu w górę, on ma wysokościomierz na ręce i wszystko pokazuje - 500, 1000, 3500 metrów... klepie mnie w ramię i mówi "załóż okulary". Temperatura na górze jest -9 stopni, zakładam rękawiczki, przesuwamy się na ławeczce... i fruuu lecisz z prędkością 200 km na godzinę przez 50 sekund, uszy się przytykają całe, bo to ciśnienie, a potem, gdzieś na wysokości 1500 m od ziemi, otwiera się spadochron i jest taki błogi spokój... ale i tak na dole nie pamięta się nic - szok totalny.

- Poczułam się w pewnym momencie, kiedy tak leciałam tym samolotem - mówi Mariola - jak w zeszłym roku, kiedy mnie wieźli na operację. Leżysz na tym stole czy tam łóżku i robisz to, co ci ludzie każą robić, wykonujesz nakazane czynności. I tu jest to samo - jesteś w tak ogromnym szoku, że bezwiednie wykonujesz czyjeś polecenia. Później dopiero na ziemi przychodzi euforia.

Na tym nie koniec, Mariola Młynarska ma już kolejne marzenie... teraz zamierza nurkować. Jak mówi, życie jest krótkie i trzeba różnych rzeczy spróbować, chociażby "zobaczyć świat raz z wysoka, raz z niska".

Mariola Młynarska - skok na spadochronie
skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie skok na spadochronie
ZDJĘCIA CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM
Publikacja poza witryną www.e-pajeczno.pl bez pisemnej zgody autora jest zabroniona

Dołącz, aby być na czasie