Kosze znikają, śmieci zostają
Niemałym zaskoczeniem dla wielu mieszkańców Pajęczna był dzisiejszego ranka fakt zniknięcia z ich posesji koszy na śmieci z napisem REMONDIS. Może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że na miejscu kosza lub gdzieś obok pozostawała jego zawartość - czyli najczęściej "kupa" śmieci (chyba, że stał pusty). Niektórzy zbulwersowani mieszkańcy w pierwszej chwili podejrzewali kradzież, jednak po konsultacjach z sąsiadami, którzy "gdzieś coś widzieli", okazało się, że najprawdopodobniej w dniu dzisiejszym zbierała swoje kosze firma - poprzedni odbiorca odpadów, który obecnie nie wygrał przetargu na wywóz śmieci w Pajęcznie...
- Po powrocie z pracy do domu zauważyłem, że nie ma szarego kosza na śmieci, a wszystko co w nim było, leży wysypane na podwórku - mówi jeden z mieszkańców Pajęczna. - Po pierwsze, nikt nie informował mnie wcześniej, że dzisiaj będą odbierane kosze, a po drugie - jak można było wysypać śmieci na podwórko?! Poza tym, jak ktoś mógł wejść samowolnie na moją posesję, przejść prawie przez całą, bo kosz stał na tyłach, zabrać go i jeszcze nabrudzić? Idę z tym na policję.
- Jeżeli faktycznie jeździła była firma "śmieciowa", to chyba powinni mnie o tym powiadomić, a nie zabierać kosz pod moją nieobecność - mówi inny mieszkaniec. - Kiedyś kwitowałem odbiór kosza, a teraz nie mam żadnego potwierdzenia, że został zabrany. Ładnie się traktuje byłych klientów.
Urząd Gminy i Miasta Pajęczno nic nie wie na temat dzisiejszego zbierania koszy przez firmę Remondis. Do Rzecznika firmy, ani do oddziału, obsługującego dotychczas teren Pajęczna, nie udało się też, pomimo wielu prób, w dniu dzisiejszym dodzwonić. Burmistrz Pajęczna Dariusz Tokarski zapewnił, że będzie interweniował w tej sprawie. Tu i tam, poza niektórymi mieszkańcami, "widziały" zbierających kosze pracowników kamery przemysłowe.
































