Rozpoczęcie roku w szkole, której nie ma?
W poniedziałek w całej Polsce odbywały się inauguracje nowego roku szkolnego 2012/2013. Bardzo nietypowe rozpoczęcie miały dzieci z Gajęcic Starych, które to dzieci rodzice przyprowadzili do miejscowej szkoły podstawowej, gdzie jednak nie zabrzmiał pierwszy dzwonek. Szkoła tego dnia była zamknięta, gdyż wcześniej, decyzją Rady Miejskiej w Pajęcznie, została zlikwidowana. Ponieważ mieszkańcy Gajęcic zaskarżyli tę uchwałę Rady, a Wojewódzki Sąd Administracyjny postanowił wstrzymać jej wykonanie, pojawili się z początkiem roku przed gmachem szkoły w przekonaniu, że będzie ona działać nadal, jak dotychczas...
- Sąd kierował się przede wszystkim dobrem dzieci. Wstrzymał wykonanie uchwały, sugerując się tym, że gdyby wydał później wyrok pozytywny dla nas, byłyby już skutki trudne do odwrócenia ze względu na to, że ta szkoła by nie funkcjonowała, była zamknięta. Dlatego jest postanowienie takie, a nie inne - mówi Jadwiga Krysztofek, sołtys Gajęcic Starych. - Na tę chwilę prawo mówi, że jest uchwała Rady Miejskiej o zlikwidowaniu naszej szkoły, ale jest też do tej uchwały postanowienie Sądu, które mówi, że wstrzymuje jej wykonanie.
Według mieszkańców (którzy konsultowali się z prawnikami) szkoła zamknięta jest wbrew prawu, a posyłając dzieci do sąsiedniej placówki w Makowiskach pomagaliby to prawo łamać. Przyszli więc tutaj i czekają na otwarcie. Jeżeli w pierwszym dniu nauki szkoła będzie nadal zamknięta, to ponownie przyprowadzą do niej swoje dzieci następnego dnia... i tak codziennie - aż do skutku. Są zdeterminowani i chcą wykorzystać wszelkie środki prawne, aby szkoła funkcjonowała. Obawiają się, że gdyby nastąpiły zmiany w oświacie, np. wróciła szkoła 8-klasowa, to będzie już za późno, majątek po placówce szkolnej w Gajęcicach będzie zmarnowany, a szkoła w Makowiskach nie podoła obciążeniu, co w konsekwencji odbije się na dzieciach.
Innym aspektem walki o placówkę w Gajęcicach jest również to, że właściciele, którzy kiedyś przekazywali swoje działki na rzecz szkoły (przełom lat 50-60), zastrzegli sobie, że mają być one wyłącznie przeznaczone pod obiekty szkolno-oświatowe, na nic innego. Teraz ich rodziny, dzieci oraz wnuki chcą to respektować i jak twierdzą - nie popuszczą.
- Tej szkoły nie ma - skwitował krótko pytanie o placówkę w Gajęcicach Starych Burmistrz Gminy i Miasta w Pajęcznie Dariusz Tokarski. Zapewnił jednocześnie, że dzieci idą do innej placówki - o lepszych warunkach, po remoncie, z odpowiednimi przyrządami dydaktycznymi i halą sportową.







ZDJĘCIA CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM
Publikacja poza witryną www.e-pajeczno.pl bez naszej pisemnej zgody jest zabroniona





























