Brzęczące naczynia, dudniące okna i lekkie drżenie podłogi - taki był efekt wstrząsu, który nastąpił dzisiaj o godzinie 17:28. Odczuli go przede wszystkim mieszkańcy Pajęczna, Działoszyna, Kiełczygłowa, Rząśni i okolic - w stronę Bełchatowa. Wstrząs trwał kilka sekund i miał siłę 4,3 stopni w dziesięciostopniowej skali Richtera. Wystarczyło to już, żeby napędzić strachu wielu mieszkańcom okolicznych miejscowości. Według Zakładu Sejsmologii Instytutu Geofizyki PAN, wstrząsy o tej sile zdarzają się w Polsce niezmiernie rzadko, źródło tego wstrząsu znajdowało się na głębokości 2 km, w okolicach miejscowości Zielęcin - 2 km od Rząśni, 27 km od Bełchatowa, 9 km od Sulmierzyc. Trzęsienie ziemi w tym czasie odnotowały wszystkie sejsmografy w całym kraju. Podobny wstrząs w naszym regionie, o porównywalnej sile, lecz trwający dłużej - około 10 sekund, odnotowano 22 stycznia 2010 roku. Pisaliśmy o tym wtedy.