Zalane Dubidze nazajutrz po nawałnicy
Nawet najstarsi mieszkańcy Dubidz nie pamiętają tutaj takiej wody, jaka przeszła w nocy z 9 na 10 czerwca 2013. Poziom na jednej z ulic dochodził do 70 cm, woda wdzierała się do domów, a 2-metrowe piwnice zalewało po sufit. Zalane zostały budynki gospodarcze, garaże, jak również łąki i uprawy rolne. Aby uratować część domostw, przepompowywano wodę oraz torowano przy pomocy spychaczy drogę fali na teren miejscowego Stadionu Sportowego, który w rezultacie przeistoczył się w ogromny staw o głębokości około 1 m.
Przez jeden niedzielny wieczór i noc Dubidze zostały niemal całkowicie odcięte od świata. Droga nr 483 była przez wiele godzin nieprzejezdna. Z żywiołem walczyli mieszkańcy z pomocą ponad 20 zastępów strażackich. Kilka domostw ewakuowano, a niektórzy domownicy, ratując co się dało, razem ze strażakami przenosili swoje rzeczy na wyższe kondygnacje budynków...
O godzinie 20-tej w poniedziałek sytuacja wygląda na opanowaną. Wody - jakby nie było, a mieszkańcy sprzątają i liczą straty. Zniszczone kotłownie, podłogi, meble, utopione samochody, uszkodzone drogi, brudny basen zamiast stadionu, itd. - Wydaje się, że pierwszy etap mamy już za sobą - mówi wójt Gminy Nowa Brzeźnica Jacek Jarząbek, który przez cały czas jest na miejscu. Wszyscy mają nadzieję, że przynajmniej opady już ustaną i sytuacja się nie powtórzy.












ZDJĘCIA CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM
Publikacja gdziekolwiek bez naszej pisemnej zgody jest zabroniona





























