miasto gmina działoszyngmina kiełczygłówgmina nowa brzeźnicagmina miasto pajęcznogmina rząśniagmina siemkowicegmina strzelce wielkiegmina sulmierzyce
forum pajęczno działoszyn powiat
Forum Ziemi Pajęczańskiej

Tematy zamieszczają Użytkownicy według zasad Regulaminu

Spadkobierca rodu Karsznickich z ulotkami wyborczymi 1 listopada

Czytajac od dluzszego czasu artykuły w lokalnej prasie na temat dworku w Siemkowicach odnosze wrazenie, ze redaktorzy sa bardzo stronniczy w swoich relacjach i komentarzach. Staram sie czytac ze zrozumieniem i przeklamania na temat statusu wlasnosci dworku sa ewidentne. Spadkobiercy nie sfinalizowali sprawy w sadzie, czytam w gazecie, dogadali sie pewnie z artystami z Kamyka i sadzili, ze trafili na ciemnogrod, ktory z radoscia sprzeda lub odda im dworek. Górnolotne obietnice potencjalnych wlascicieli na temat dzialalnosci, renowacji i udostepnienia mieszkancom powstalych cudow, skończylyby sie zapewne w momencie przekazania obiektu. Rację maja wladze Siemkowic, ze chca pozostawic zabytek w rękach gminy, dlaczego jeszcze nie doszlo to do skutku, tego nie wiemy. Trudno inwestowac w coś, co nie do konca jest nasza wlasnoscia, a nuz spadkobiercy, ktorzy nie byli zainteresowani odzyskaniem mienia, nagle zechca je miec. Najlepiej by bylo, gdyby gmina wyremontowala obiekt, a pozniej oddala spadkobiercom. Nie wierze w szlachetne intencje artystow z Kamyka, po incydencie 1 listopada, gdzie przywieziono ulotki przedwyborcze szkalujace obecne wladze, pod przykrywka lekcji historii, mam juz pewność. Jest to zenujace i dziwie sie spadkobiercy, ze znizyl sie do tego poziomu. Mam nadzieje, ze dworek nie rozsypie sie do reszty, czekajac na zakończenie sprawy.

#1

Dworek w Siemkowicach

Odsyłąm do Radoszewic, była władza gminna sprzedała dworek, nowy własciciel wyremontował zgodnie z umową w okresie 5 lat i jest dzis co podziwiać. Dawne władze gminne i obecne nic nie robiły w sprawie dworku w Siemkowicach i chyba nie mają pomysłu co z nim zrobić , mam nadzieję że Pan ,,cień" nie wołał dla siebie ,, czegos tam" , a ulotki nie szkalowały władz gminy. YYY


#2

Dworek

Wyremontowali i co? Mozna zwiedzać? Jest jakoś zagospodarowany? Mieszkają tam ludzie prywatni i dworek zniknął z mapy zabytków gminy. Państwo O. również jak na debacie wspomniała Pani Włodarczyk, w piwnicy chcą zrobić muzeum ( chyba swoich prac), a w reszcie dworku pomieszczenia mieszkalne. Dobrze, że od czasu zakończenia postepowania administracyjnego Wójt nie ugięła sie pod presją i nie sprzedała gminnego dworu tylko chce tym zająć się wspólnie z mieszkańcami, w sposób spokojny. A proszę sie nie bać nie jest to ruina jak się opowiada dookoła. Z tym twierdzeniem o łapówkarstwie to radzę, się wstrzymać. Dobrze radzę.


#3

Zamek

Gość ma racje
myślę, że właśnie dlatego władze gminy nie podjęły decyzji o sprzedaży, że zachodzi obawa iż pan Redaktor lobbuje a nie chce pomagać w wyremontowaniu i doprowadzeniu do świetności.
zamek to nie tylko budynek ale i bardzo atrakcyjny teren parku z dwoma stawami który stanowi "zieloną wyspę" dla wioski.
teren jest faktycznie zaniedbany, a sam zamek jak każdy nieużywany budynek sprawia wrażenie zniszczonego, co nie oznacza, złej woli władz gminy.
do tej pory nic nie dało się robić, bo spadkobiercy cały czas oddawali sprawy do sądu i istniała obawa, ze odzyskają obiekt i całe pieniądze przepadną.
Nowe władze będą miały twardy orzech do zgryzienia, ale mam nadzieję, że sprzedaż będzie ostatecznością, bo co raz będzie sprzedane przepadnie dla całej społeczności raczej już na zawsze.
Ktoś to kupi wyremontuje za unijne pieniądze, pościemnia przez parę lat o jakimś muzeum, wydzierżawi staw wędkarzom z kaskę (bo będzie już jego), a potem zamknie i będzie brał kasę za samą możliwość zrobienia fotki na tle.
Gmina nie ma reprezentacyjnego miejsca a zamek i jego otoczenie się do tego nadaje. Oczywiście będzie to kosztowało dużo wysiłku i pieniędzy, ale wszyscy kandydaci na Wójta chwalą się jacy to oni są zaradni i najlepsi i jak to będą czerpać garściami pieniądze z unii.
Mają ogromne pole do popisu.
Bo sprzedać jest łatwo i nie wymaga wysiłku.
A Pan redaktor niech pomoze a nie tylko naciska


#4

Zamek w Siemkowicach

Też uważam, że sprzedaż dworku jest ostatecznością. Wolałbym, zamiast sprzedaż dwór i park z 700 letnią lipą zrobić tu jakiś zespół zamiejscowy jakiejś instytucji kultury z regionu, ale w porozumieniu z Gminą Siemkowice. Aby mogły się tam po renowacji odbywać również uroczystości gminne jak np. jubileusze par małżeńskich, imprezy kulturalne np. Kolory Polski, które wędrują po województwie, sesje rady gminy, wystawy twórców ludowych, wernisaże malarskie etc. W porozumieniu z wyższymi szczeblami samorządu wspólnie można zrobić z tego zakątka piękne miejsce. I zostawić na stanie Gminie Siemkowice. To, że nie sprzedano pod naciskiem gazety tego zabytku w gorączce wyborczej to plus dla władz gminy, a nie zła wola Pani Wójt.


#5

Zamek - popieram obecne władze Gminy

Ja również popieram Panią Wójt i jej upór, aby nie sprzedawać dworku. Gdy sprawa zostanie ostatecznie wyjaśniona i Gmina stanie się właścicielem na 100 % wtedy można ze środków publicznych taki dworek remontować i urządzić tam np.: salę ślubów cywilnych. Ci, którzy obecnie tak krzyczą, o bezczynności pewnie w sytuacji, gdyby Gmina zainwestowała środki a dworek w postępowaniu wrócił jednak w ręce spadkobierców znów krzyczeliby o niegospodarności i wyremontowaniu za publiczne pieniądze prywatnego wówczas dworku. Poczekajmy, dajmy Pani Zosi jeszcze przynajmniej jedna kadencję, a krzykacze niech zaczną myśleć w kategoriach dobra ogółu.


#6

Zamek

Proszę Państwa ja uważam że powinno się oddać spadkobiercom chociaż ten zameczek weźcie pod uwagą że oni stracili wszystko po wojnie a był to bardzo zasłużony ród dla Polski notabene w całej Polsce oddano mnóstwo kamienic spadkobiercom żydowskiego pochodzenia za nic. oni nie domagają się zwrotu całego majątku tylko tego skrawka a boli to tych wszystkich którzy za nic dostali ziemie po Reformie Rolnej oraz tych pseudo ( czerwonych wnuków i dzieci ubeków) elit rządzących dzisiaj w Polsce


#7

Zamek

ale Państwo Oziębłowscy to nie są spadkobiercy.


#8

Zamek

Piszecie tu same bzdury.
Projekt państwa Oziębłowskich spadkobiercy popierają ( czytaj list otwarty Marka Różyńskiego), poza tym to są Karśniccy a nie Karszniccy to pokazuje Twój poziom wiedzy o historii własnego regionu, (żenada). Co do "przekłamań" na temat statusu prawnego dworu, zamieszczonych w gazecie, to z tego co wiem tą sprawę wyjaśnił Wojewoda Łódzki i ostatnio sąd w Sieradzu w trybie wyborczym.
Jeśli chodzi o dworek w Radoszewicach pamiętam jego stan sprzed sprzedaży, to była agonia. Obecni właściciele byli jedynymi zainteresowanymi kupnem, gdyby nie Oni dworu już by nie było. Ty też mogłeś przystąpić do przetargu Gościu nr2, kupić go , wyremontować i udostępnić wszystkim mieszkańcom gminy.
W całej Polsce, za to co zrobili właściciele dworku w Radoszewicach władze lokalne takich ludzi nagradzają i wyróżniają, a w Siemkowicach się ich opluwa.
Podobnie się ma rzecz z zamkiem w Siemkowicach, każdy może złożyć swoją ofertę do gminy, przekonać do niej spadkobierców tak jak Oziębłowscy, a potem zrobić tam centrum kultury i udostępniać go mieszkańcom.
-Do Marcina, co do " Kolorów Polski" to od lat promuje i wspiera ten festiwal senator, który także popiera pomysł Oziębłowskich. Piszesz też o instytucjach kultury z zewnątrz czy myślisz , że rektorzy Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu i Katowicach i wydziału archeologii Uniwersytetu Łódzkiego zadeklarowaliby chęć współpracy i tworzenia razem z Oziębłowskimi gdyby nie wierzyli w ich kompetencje i intencje?
Wracając do " Kolorów Polski", to nic nie stało na przeszkodzie żeby przez ostatnie 4 lata ich zaprosić na koncert do Siemkowicach, grają także w zabytkowych kościołach.
Do Gościa nr2 byłem na debacie przedwyborczej w Siemkowicach i kłamstwem jest opowiadanie, ze muzeum ma być w piwnicy dworu, to wprowadzanie w błąd. z tego co słyszałem to Oziębłowscy mają mieszkać na poddaszu a muzeum ma być na parterze, co do piwnic to nie wiadomo co ma w nich być.


#9

Drogi Gościu 12 widać, że nie znasz

Drogi Gościu 12 widać, że nie znasz sprawy. Spadkobierca (wnuk Karsznickich) zrzekł się tegoż spadku na rzecz osób niebędących w żaden sposób powiązanych z rodziną Karsznickich - niejacy Państwo Oziębłowscy. Trzeba zauważyć, że Gminę obowiązuje prawo i ogłaszając przetarg na sprzedaż jakiejkolwiek nieruchomości musi być zapewniony równy dostęp wszystkich chcących tą nieruchomość kupić. Jednym słowem Wójt nie może w żaden sposób faworyzować żadnego potencjalnego nabywcy choćby to była nawet Królowa Brytyjska. W takim przetargu decydowała by najwyższa cena dana za nieruchomość, a nie jakieś życzenia Jaśnie Wielmożnego Pana kpt. pilota Marka Różyńskiego. To nie ta epoka, że słowo szlachcica było ponad prawem.


#10

Zamek

Z tego co wiem to sąd w Sieradzu OSTATNIO orzekł nie o statusie dworku, tylko oddalił protest w trybie wyborczym Wójt Kotyni, w sprawie tych waszych historycznych ulotek wyborczych. Też oglądałem "debatę" w Siemkowicach, powinni naszej gminie zazdrościć, bo tylko u nas tak MERYTORYCZNIE I OBIEKTYWNIE została zorganizowana debata przez niezależną redakcję gazety. A w pierwszym rzędzie, JEDYNI, którym się należy dworek, Pan wiceprezes GKS i pół klubu, rodziny i Pis. Brakowało Pana Pilota. Oczywiście nie mam nic do tego.


#11

Do Michała

Sprawę znam dobrze bo interesuje się historią naszego regionu a ty chyba nie bo nawet nie znasz nazwiska poprzednich właścicieli zameczku nie Karsznicy tylko Karśniccy a to jest różnica . Mi chodzi tylko o odrobinę sprawiedliwości dziejowej.Pamiętajcie oni nie domagają się zwrotu całego majątku tylko tego zameczku notabene ich dziadka domu. Wyrządzoną krzywdę należy naprawić i uszanować wole spadkobierców. A tak poza tym jak byście się czuli jak by wyrzucono was z własnego domu a potem powiedziano że to nie wasze i sprzedano. Pamiętajmy że ci ludzie mieszkali nie tak dawno wśród nas i nie byli tacy źli porównajcie ich do dzisiejszych pseudo biznesmenów dla których liczy się tylko kasa a prostych ludzi mają gdzieś. Zastanówcie się jak doszli do pieniędzy dzisiejsi krezusi w Polsce to chyba troszkę nie do końca uczciwie także dziwią mnie takie wpisy. Pozdrawiam


#12

Drogi Gościu 12, mamy ciszę

Drogi Gościu 12,
mamy ciszę wyborczą i do twego wpisu (jeżeli nie zapomnę ;-)) ustosunkuję się po godzinie 21.
Pozdrawiam,
Michał.


#13

Do Michała

A co ma cisza wyborcza do twojej odpowiedzi bo mi jest obojętne kto wygra wybory w Siemkowicach bo ja jestem mieszkańcem sąsiedniej gminy i nie chce być posądzony o jakąś stronniczość wobec któregokolwiek kandydata. Poprostu często bywam w Siemkowicach i to tylko turystycznie - wycieczki rowerowe pozdrawiam wszystkich


#14

Odpowiedż do Gość 12

Drogi Gościu 12,
cisza wyborcza miała tu znaczenie z prostego powodu - sprawa dworku została wciągnięta w kampanię wyborczą. Zgadzam się z Tobą, co do kwestii związanej ze sprawiedliwością, którą to III RP powinna po latach komuny zaprowadzić. Twierdzę jednak, że nie znasz konkretnie przypadku dworu w Siemkowicach. Chciałbym przybliżyć Ci kilka faktów na ten temat. Spadkobiercą dworu jest Pan Różyński - wnuk ostatniego właściciela majątku Siemkowice. Pan Różyński zrzekł się dochodzenia praw do odzyskania dworku - mówiła o tym Pani Włodarczyk na debacie powołując się na pismo Pana Różyńskiego, w którym wyjaśnił On, że nie będzie dochodził o odzyskanie dworku z prozaicznej bardzo przyczyny - twierdzi, że nie stać go na późniejsze utrzymanie tegoż obiektu (jeżeli chcesz możesz obejrzeć ten akurat element debaty na youtube, nie wiesz może, że Pani Włodarczyk występowała tu jako obrońca praw spadkobierców, to tak na marginesie). Pan Różyński wskazał, jako potencjalnych nabywców Państwa Oziębłowskich z Kamyka w żaden sposób nie spokrewnionych z rodziną Karśnickich (napisałem poprawnie mam nadzieję). Państwo Ci wystąpili do Gminy Siemkowice z ofertą kupna dworu. Należy jednak zauważyć, że Gminę obowiązuje prawo (ustawa o gospodarce nieruchomościami, ustawa prawo zamówień publicznych itd.), zgodnie z którym nie może faworyzować żadnego potencjalnego nabywcy. W potencjalnym przetargu na sprzedaż nieruchomości może wziąć udział każdy i liczy się kryterium najwyższej ceny. Sprawa własności dworu do końca również nie jest załatwiona, obecnie właścicielem jest Gmina (na mocy niesławnego dekretu z 1944 roku), nie rozumiem jednak dlaczego Pan Różyński jako spadkobierca nie dochodzi sprawy o zwrot dworu ze stopy cywilnej. Pisał On w końcu w swej sławnej już ulotce, że taką sprawę ma wygraną. Jeżeli Pan Różyński wygrałby taką sprawę mógłby On nieruchomość tą sprzedać komukolwiek. Sprawa dworu jest ważna i wręcz paląca ale decyzja o sprzedaży go przez Gminę nie powinna być podjęta jednostronnie lecz w wyniku swego rodzaju konsultacji społecznych. Sprawa ta nie powinna być również elementem gry politycznej w kampanii, a niestety tak się stało i tu odpowiedź, dlaczego czekałem na zakończenie ciszy wyborczej. Swoją drogą (znasz jak sam powiedziałeś historię naszej okolicy) Gmina Siemkowice uratowała ten dworek z zupełnej degradacji - odbudowała go po pożarze dachu.
Przepraszam wszystkich za długą formę i ewentualne błędy ortograficzne i stylistyczne.
Pozdrawiam Michał.


#15

Do Michała

Dziękuje za odpowiedź o pożarze wiem i o odbudowie tu masz racje, a Pan Różyński faktycznie wybrał trochę niefortunnie okres wyborczy do załatwiania swoich spraw , poczekamy zobaczymy mam tylko nadzieje że zameczek zostanie odrestaurowany i to szybko bo serce ściska jak na niego się patrzy. A swoją drogo trochę zaczęło być słychać w powiecie o Siemkowicach przez to zamieszanie może to zainteresuje troszkę ludzi historiom całego naszego regionu która była dosyć burzliwa i bogata w wydarzenia. Pozdrawiam


#16

Do Gość 12

Drogi Gościu 12 cóż mogę jeszcze dodać - chyba to, że z Twoim powyższym komentarzem zgadzam się w 100% ;-)
Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą wymianę myśli na tym forum. Aha i jeszcze jedno - gratulacje dla Pani Zofii Kotyni ;-)


#17

Trzy grosze... do artykułu i pana "kapitana pilota"

Nie znam sprawy zbyt szczegółowo. Nie czuję się ekspertem.
Ale:
Czemu ma służyć pisanie o tym panu "kapitan pilot Imię Nazwisko"? Co ma piernik do wiatraka?
Kto z nas, idąc np. do lekarza, przedstawia się "doktor etnolog Imię Nazwisko"?
Czyż nie jest to element manipulacji czytelnikiem?
Dlaczegóż to akurat tylko ulotki ciążyły owemu panu i prosił o ich przechowanie...? A potem miał czym jechać do Działoszyna zawiadomić Policję? Czyli jednak dysponował jakimś autem , w którym mogły poleżeć spokojnie ulotki?
A może chodziło o jakąś prowokację?
No i jeszcze ten mundur..
Niejeden "mundurowy" zastanawia się zapewne, jak to możliwe, żeby nie mieć możliwości zmiany munduru na cywilne ubranie przed i po służbie?
A może chodziło znów o manipulację czytelnikiem?
Szanowna Redakcja Gazety nie daje tu świadectwa dobrej dziennikarskiej roboty...Dała się wciągnąć w jakieś rozgrywki?
Świadomie? Byłoby źle... Nieświadomie? Tym gorzej...


#18

Powyższy komentarz trafił

Powyższy komentarz trafił chyba w sam punkt afery ulotkowej. Mądre pytania, odzwierciedlające poziom redakcji tygodnika, który opublikował tą swoistą siemkowicką aferę Rywina. Odpowiedź nasuwa się chyba sama. Zachciało się redakcji z wielunia ziścić powiedzenie, że media to 4 władza, niestety nie udało się ;-).


#19

No tak

Tylko autor wypowiedzi cytuje NAJLEPIEJ ABY GMINA WYREMONTOWAŁA I ODDAŁA SPADKOBIERCOM czy cos takiego nie zdaje sobie sprawy ze kiedys przodkom tych ludzi Panstwo zabrało ten dworek w świetnym stanie i z całym wypos. tj meble ,kosztownosci ,wyp wnetrz.zastawy,porcelany ,kryształy ,dzieła sztuki i kazano opuscic majatek w godzinę ? tacy ludzie mieli kilka majatków i zabrano im wszystko .Dzis powinni ze wzgledu na swoje szlachectwo i HERb byc majetnymi ludzmi a wiekszosc jest dziadami .dziadami nie z wyboru tylko dlatego ze ich okradziono !!!


#20

#19 Wyposażenie dworku

#19 Wyposażenie dworku zostało zapewne ,,wyczyszczone" przez Armię Czerwoną, Ludowe Wojsko Polskie albo miejscową ludność ;-)