Forum Ziemi Pajęczańskiej
Tematy zamieszczają Użytkownicy według zasad Regulaminu
Targi koni - wizytówka miasta Pajęczna
Pajęczno, ładne miasteczko. Ale byłam na targach koni:(( To chyba wasza wizytówka miasta - smutna, bardzo smutna:(( I te chłopy, brudne - z kijami i batami, którymi zadają ból koniom. Targ w Pajęcznie, to targ okrucieństwa wobec zwierząt! Chore konie, ciężarne klacze i źrebaki są sprzedawane do rzeźni w innych krajach Europy, a dojazd dla nich, to kilkudniowa gehenna! To jest barbarzyństwo - nie ma na to mojej zgody! Warto jechać w nocy z piątku na sobotę od godz. 1-2 i zobaczyć, jak naprawdę odbywają się takie targi końskie. Dla mnie jest wprost żenujące, jak prezes związku hodowców koni, a mam nadzieję, że też miłośnik koni z powołania, może zezwalać na taka sytuację???






























Inne spojrzenie na targ koński
Z tego co czytam, to twoje żale dotyczą traktowania koni (i pewnie innych zwierząt) w ogóle - a nie tylko w Pajęcznie. Byłem akurat na tym targu i nie widziałem tam jakiegoś barbarzyństwa - a nawet przeciwnie, niektórzy właściciele traktowali swoje rumaki tak, jakby wcale nie chcieli się z nimi rozstać. Przy dosyć sporej ilości ludzi i zwierząt na placu oczywiście może się zdarzyć jakaś ekstrema, ale ja akurat nic nie zauważyłem. Inna sprawa, że bat, to jest od wieków podstawowe narzędzie do popędzania zwierząt - czy nam się to podoba czy nie, a "chłopy" zazwyczaj są brudne (taka to już robota) - czy to przy koniach czy świniach, kurczakach, itd... W Polsce zwierzęta chroni ustawa o ochronie zwierząt, którą to od tego roku nasz szanowny Pan Prezydent mocno zaostrzył, że nawet nie wolno dłużej niż 12 godzin trzymać psa na łańcuchu. Nie sądzę żeby ktoś z hodowców się wychylał w publicznym miejscu, gdzie co drugi ma aparat albo kamerę i kręcą się różne służby. Chyba że nieświadomy jakie kary mu grożą (w co wątpię). Zakazać handlu końmi? To tak jakby zakazać zawierania małżeństw - tyle się przecież słyszy o znęcaniu się nad współmałżonkiem.
Moje spojrzenie na targ koński
Piszę tą odpowiedź,ponieważ widziałam nie tylko słodycz i szczęście na "Naszych" targach.Ja w pełni rozumiem,że ciężko zapanować nad tyloma ludźmi i zwierzętami,ale jak się już za coś zabierać to należy robić to porządnie!!!Naprawdę niektóre konie były w kiepskim stanie,a i właściciele pozostawiali wiele do życzenia(byli po prostu pijani).Pisze Pan o zmianach w naszym prawie...proszę się zastanowić nad sensem śmiesznego zapisu o 12 godzinnym trzymaniu psa na łańcuchu...To jest kpina w żywe oczy!!!Proszę sobie wyobrazić,że widzi Pan pieska na łańcuchu,rozmawia Pan z właścicielem i on odpowiada,że uwiązał go dosłownie 2 godzinki temu.Mam teraz pytanie-czy stoi Pan te 10 następnych,aby sprawdzić czy pies zostaje odwiązany???Śmieszne!A wracając do koni-nie jestem przeciwniczką targów,ale potrzebni są ludzie,którzy jak zobaczą krzywdę zwierzęcia będą się potrafili odezwać!MOŻE TO BYĆ KAŻDY Z NAS!Nie tylko działacze z różnych fundacji.Bo na targi przychodzi wielu oglądających,którzy po przyjściu do domu pomyślą "jakie biedne koniki...",ale nic w kierunku polepszenia ich losu nie zrobią...Czasami nie trzeba tak wiele.Potrzebna jest zmiana zapisu w ustawie,która będzie określać konia jako zwierzę towarzyszące człowiekowi(jak np.pies)...ale...wie Pan jakie to "ale"???PIENIĄDZE!Niestety...
Filmik koniowi nie pomoże
Co z tego, że na targu handlarzowi wszyscy będą patrzeć na ręce, jak on i tak po powrocie do domu pokaże koniowi gdzie jego miejsce. Według mnie to co robią na targu tzw. obrońcy zwierząt, to raczej służy zwróceniu na siebie uwagi niż faktycznej pomocy zwierzęciu. Co z tego, że potem taka jedna z drugą pokażą filmik w internecie - czy to pomoże koniowi, którego nakręciły?! Piszesz W. "właściciele pozostawiali wiele do życzenia", a powiedz mi w takim razie co zrobiłaś widząc tych pijanych według ciebie właścicieli? No co? Tylko nie mów, że zrobiłaś im fotkę - bo parsknę śmiechem. Wielkie słowa, wielkie wywiady, wielkie akcje... a tu wystarczy zwykła ludzka wrażliwość i nie stanie z założonymi rękami kiedy dzieje się krzywda, gapienie się (przez obiektyw lub nie) i wskazywanie palcem na innych. Rzecz się tyczy nie tylko koni, ale też innych zwierząt a także i ludzi.
Nie robiłam fotek, więc
Nie robiłam fotek, więc parskać śmiechem nie musisz.Zwróciłam uwagę-nie krzykiem i zamieszaniem,ale zwykłym słowem.Czasem to działa-czasem nie.Służby były,a i tak nie dopilnowały wszystkiego.Nie będę się powtarzać,moje zdanie znacie...po prostu zwierzę nie jest rzeczą.A czy Ty coś zrobiłeś???
Ja nie zrobiłem nic
Ja, czyli ten pod którego postem się wypowiadasz, nie zrobiłem nic. Bo niby co miałem zrobić, kiedy wszystko wyglądało w miarę normalnie? Może akurat mam inne spojrzenie na świat, a może akurat nic takiego się nie wydarzyło kiedy byłem na targu - co by zwróciło moją uwagę. Ideałów nie ma i nawet służby się uczą z targów na targi. Trudno od nich wymagać perfekcji - ja widziałem, że byli na każde zawołanie i chwała im za to. Jak ktoś już wcześniej powiedział, znęcać się można nawet nad współmałżonkiem, a idąc dalej - nad dziećmi i nad zwierzętami. Ale to jest margines i ten margines należy zwalczać - a nie targ, na który przybywają setki ludzi, którym się ta inicjatywa podoba i zachowują się tam jak przystało w handlu - wedle obowiązujących reguł. Zwierzę jak najbardziej nie jest rzeczą i powinno być traktowane z szacunkiem. Władze Pajęczna postarały się i stworzyły lepsze warunki na targowisku. A to, że ktoś okłada konia kijem, albo go kopie, to świadczy niestety tylko o nim. I jego konkretnie należy pociągać do odpowiedzialności.
Abstrahując od targów koni
Abstrahując od targów koni, ale te pokazy koni śląskich - kto to ogląda?! Zjeżdżają się z Polski, robią sobie jakiś konkurs, nikt nie wie o co chodzi... po co to komu???
Po co to komu ?
TO samo pytanie zadam w stosunku do zlotu camperów, samochodów 4x4, trabantów,motocykli szosowych , zabytkowych i orkiestr dętych... Zlot miłośników gołębi, muzyki w Jarocinie, nudystów w Chałupach i bijących się na rynku głównym miasta poduszkami i jaśkami.... Każdy kto coś robi, ma jakąś pasję chce się spotkać z kimś o podobnych zainteresowaniach i pasji... Najlepiej usiąść z pilotem w ręku albo przed compem i krytykować wszystko i wszystkich...
Nieporozumienie
Nastąpiło małe nieporozumienie!Proszę czytać uważnie czyjeś wypowiedzi i nie mam na myśli jedynie Pana.Nie jestem przeciwniczką ani targów,ani zjazdów...Chodzi tylko o zwrócenie uwagi na ewentualną krzywdę zwierząt.Ja osobiście widziałam jak konie były źle traktowane,zwróciłam uwagę-może to nie jest dużo,ale to jedyne co mogłam zrobić.
Zjazd i wystawa koni są pięknymi imprezami i myślę,że konie są dużo lepiej traktowane niż na targach.Myślę,że z czasem ta nasza kość niezgody jaką są targi,będą w pełni profesjonalne i nie będziemy już mieli do nich żadnych zastrzeżeń.
Ty chyba nie byłaś na targach
Ty chyba nie byłaś na targach w Pajęcznie,że piszesz takie farmazony.Warto byłoby być na pajęczańskim targu, a potem wyrażać swoją opinię. Zapewniam Cię że jesteś nieświadoma tego co piszesz. Pajęczno to przykład organizacji targów.