Uczniowie z Działoszyna praktykowali w Sewilli (Hiszpania)
- Szkolna ława |
- Działoszyn |
- Super artykuły |
- Fotoreportaże |
- Zespół Szkół |
- Wycieczka |
- Szkoła |
- Projekty unijne |
- Praca |
- Matura
Od dnia 6 marca do 3 kwietnia 2014 grupa trzynastu uczniów Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Działoszynie przebywała na praktykach zawodowych w Sewilli (Hiszpania) w ramach projektu "Bez bariery do kariery. Dbamy o potencjał intelektualny i doświadczenie zawodowe naszych uczniów". Projekt ten jest finansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego - Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Był to już ostatni staż zawodowy. Uczniowie odbywali praktyki w firmach informatycznych na terenie Sewilli. Jak się dowiedzieliśmy, są bardzo zadowoleni ze swojego stażu oraz z rodzin goszczących, u których mieszkali na co dzień. Oprócz praktyk szkoła zapewniła uczniom bogaty program kulturalny: wycieczki do ciekawych miejsc w Hiszpanii, zwiedzanie interesujących obiektów oraz wspólne imprezy w celu poznania życia i kultury Hiszpanii, a szczególnie Andaluzji - pięknego regionu, w którym mieszkali - takie, jak: Noc Tapas i Noc Flamenco...
Ogółem w latach 2013-2014 w praktykach zagranicznych w Jaen i Sewilli (Hiszpania) oraz w Londynie (Anglia) udział wzięło 34 uczniów Technikum Informatycznego i Teleinformatycznego. Podsumowaniem praktyk będzie uzyskanie certyfikatów od firm przyjmujących i szkoły macierzystej oraz dokumentu Europass, uznawanego w krajach Europy, potwierdzającego nabyte podczas stażu zagranicznego umiejętności.
- Podejmując trud pisania projektów i pozyskiwania dla szkoły środków unijnych, stwarzamy naszym uczniom szanse podnoszenia kwalifikacji, przydatnych w przyszłej pracy zawodowej w najlepszych firmach zagranicznych - mówi Grzegorz Puch, nauczyciel języka angielskiego, koordynator projektu. - Po skończeniu nauki w naszej szkole, absolwenci będą mieli lepszą możliwość zatrudnienia w firmach, prowadzących naprawę, utrzymanie i szeroko pojęte serwisowanie sprzętu komputerowego, grafikę i projektowanie, instalację i obsługę sieci komputerowych. Poprzez odbywanie stażu uczniowie praktycznie zapoznają się z typowymi pracami, związanymi z ich przyszłym zawodem. Ponadto możliwość odbywania stażu za granicą stwarza konieczność posługiwania się językiem angielskim codziennym i zawodowym, co moim zdaniem, znacznie podnosi u uczniów konkurencyjność w przyszłości podczas poszukiwania pracy na lokalnym, jak i europejskim rynku pracy.
Odbywając praktyki za granicą, oprócz umiejętności zawodowych uczniowie zdobywają szereg umiejętności i kompetencji organizacyjnych (organizowanie stanowiska pracy, szybkie przystosowanie się do nowości), społecznych, jak umiejętność pracy w zespole, umiejętność adaptacji w środowisku zróżnicowanym kulturowo i językowo oraz innych niemniej ważnych, jak poznanie życia i kultury Hiszpanii i Anglii, nawiązanie ciekawych znajomości oraz, co jest zawarte w tytule projektu, przełamywanie barier osobowościowych, językowych czy zwiększenie poczucia własnej wartości. Przeprowadzony projekt, to świetna konfrontacja wiedzy, wynoszonej ze szkoły, z praktyką w realnych sytuacjach zakładów pracy.
Jak to było - opowiada Patryk Zadworny
W dniu 5 marca 2014 nasza grupa 13 uczniów Technikum Informatycznego i Teleinformatycznego Zespołu Szkół im. M. Skłodowskiej Curie w Działoszynie wyruszyła na miesięczne praktyki zawodowe w Sevilli (Hiszpania). Nie obyło się bez czułego pożegnania wyjeżdżających przez panią dyrektor mgr Dorotę Czubę.

Podróż do Warszawy minęła szybko. Na zdjęciach zgrywamy twardzieli, ale w duszy każdy myślał, jak to naprawdę będzie za granicą. Po przyjeździe do Sevilli, zmęczeni długą podróżą, trafiliśmy w objęcia nowych rodzin. Mieliśmy szczęście, gdyż okazało się, że są to bardzo mili i otwarci ludzie, dbali o nas jak tylko mogli. Traktowali nas jak własne dzieci. Bardzo często też serwowali nam owoce morza.
Paloma i Jajme - opiekunowie Dominika Ciemięgi i Rafała Leszczyka - są bardzo mili i gościnni, ale najważniejszy w tej rodzinie jest kot o imieniu Copi, na którego wołaliśmy Gordo, co po hiszpańsku znaczy gruby.

Przemek i Oskar trafili pod skrzydła Mercedes. Tak, to jest tutaj popularne imię. Jest bardzo gościnna, chociaż nieraz jej mieszkanie było oblegane przez całą bandę Przemka. Szkoda, że nie mogliśmy uwidocznić dwóch pięknych labradorów, które akurat wyszły na spacer.
SEWILLA (hiszp. Sevilla) jest stolicą Andaluzji oraz prowincji Sewilla. Miasto położone jest nad rzeką Gwadalkiwir, co po arabsku oznacza "Wielką Rzekę". Sewilla jest czwartym największym miastem Hiszpanii - jej populacja wynosi ok. 700 tys. mieszkańców, a całej metropolii - ok. 1,5 mln (dane z 2011 r.). Sewilla uznawana jest za architektoniczną perłę, przede wszystkim ze względu na wspaniale zachowane zabytki, m.in. Katedrę Najświętszej Marii Panny. To trzecia, największa po watykańskiej Bazylice Św. Piotra i Katedrze Św. Pawła w Londynie. Powstała w latach 1402-1506 na miejscu meczetu z lat 1184-1196. Wewnątrz katedry znajduje się grobowiec Krzysztofa Kolumba. Pozostawiony minaret, Giralda, o wys. 97 m wkomponowano w bryłę kościoła, uzupełniając o dzwonnicę. Ze szczytu wieży roztacza się wspaniały widok, obejmujący całe miasto.

Będąc w Hiszpanii, nie mogliśmy przegapić walki byków. Arena walk byków, zbudowana w latach 1749-1881, jest w stanie pomieścić prawie 13 tys. widzów. Wewnątrz znajduje się muzeum corridy, eksponujące kolekcję kostiumów (w tym pomalowana przez Picassa purpurowa kapa torreadora), portrety i afisze.

Staż zawodowy odbywaliśmy w firmach informatycznych na terenie Sevilli. Były to przeważnie niewielkie zakłady pracy, wykonujące usługi w zakresie sprzedaży, obsługi oraz naprawy sprzętu komputerowego i telefonicznego oraz doradztwa fachowego. Firmy te obejmują swym zasięgiem całą Hiszpanię, a jedna z nich ma również swoje przedstawicielstwo w Polsce. Być może w przyszłości będziemy tam pracować.
Marcel trafił do firmy HGM Sevilla. Naprawiał tam urządzenia elektroniczne, montował i testował urządzenia peryferyjne komputerów. Nabył bardzo dużo nowych umiejętności informatycznych.

Patryk odbywał praktyki w I-TRES Instalaciones e Integraciones Informatica. Firma prowadzi wszechstronną działalność na skalę międzynarodową, również działa w Polsce. - Dużo się tutaj nauczyłem, ponieważ naprawiałem komputery i inny sprzęt, instalowałem oprogramowanie i zakładałem monitoring w firmach.

Czarek trafił do firmy Inforytel. Jego szef, Gabriel Perez Curiel, to bardzo miły człowiek i chciał Czarka nauczyć jak najwięcej. Jego praca na praktykach polegała na jeżdżeniu z szefem po Sevilli i naprawianiu sprzętu informatycznego, konfigurowaniu routerów, drukarek. Ta praca sprawiała mu wiele przyjemności i był z niej zadowolony.
Dominik odbywał swoje praktyki w Clic Soluciones. Projektował grafikę dla firmy oraz naprawiał urządzenia elektroniczne. Poznał i nauczył się stosować wiele nowych programów.
Tomek pracował w bardzo prestiżowej firmie Abaxial. Dyrektor, Jose Antonio Jimenez Ceballos, wymagał od swoich stażystów bardzo dużo, zarówno umiejętności informatycznych, jak i językowych.
Krystian miał praktyki w zakładzie Tecnica Electronica del Sur. Oto, co mówi o sobie: - Moja praca polegała na demontażu urządzeń elektronicznych, płyt głównych i wszystkich pozostałych części urządzenia. Bardzo często robiłem to w urządzeniach, takich jak kamery cyfrowe, aparaty fotograficzne, telewizory oraz komputery. Zdarzało się również, że formatowałem komputery bądź instalowałem systemy operacyjne. Byłem również testerem sprzętu elektronicznego, np. kamer cyfrowych i komputerów.
Jako przyszli informatycy musieliśmy wkuć po hiszpańsku i angielsku całe słownictwo z budowy i obsługi komputerów. Grupa nasza odbyła 20-godzinny kurs języka hiszpańskiego. Poznaliśmy podstawy tego pięknego języka, aby lepiej porozumiewać się w pracy i w realnych sytuacjach życia codziennego. Uczyła nas bardzo miła nauczycielka Yasmin. Po ciężkim wkuwaniu tajników hiszpańskiego przyszedł czas na egzamin końcowy. Chociaż był trudny, daliśmy radę. Nasz opiekun, pan Grzegorz Puch, pilnie uczestniczył w kursie, zdawał z nami egzamin i swoim przykładem pokazał, że nie boi się trudnych wyzwań.

Wszystkim znane jest powiedzenie: "Nie samym chlebem człowiek żyje". My też wyznajemy taką zasadę i czas wolny spędzaliśmy, poznając architekturę Mudejar, która jest mieszaniną kultury islamskiej, chrześcijańskiej i żydowskiej oraz przepiękne krajobrazy, życie i kulturę Andaluzji, regionu, w którym mieszkaliśmy.
Jednym z hitów tutejszego pobytu była wycieczka do Malagi. Opalaliśmy się tam nad śródziemnomorskim wybrzeżem Costa del Sol. Zdobywaliśmy również Zamek Gibralfaro. W dniu 23 marca 2014 wspólnie z uczniami z Technikum Elektroniczno-Mechanicznego w Poznaniu wyjechaliśmy na wycieczkę do Cordoby. Bardzo ciekawym wydarzeniem była Tapas Night w restauracji Gambrinus, gdzie serwowano nam niezliczoną ilość miejscowych dań: kalmary, chipironez, krokiety z owoców morza, dorsz w sosie czosnkowym.
|
Czas wolny na praktykach w Hiszpanii ZDJĘCIA CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM
Publikacja gdziekolwiek bez zgody autora jest zabroniona! |
Pięknym zakończeniem naszej przygody kulturalnej w Sevilli był pokaz tańca flamenco w jednym z barów.
opracowali: Grzegorz Puch - koordynator projektu oraz Patryk Zadworny
skład wersji internetowej: e-Pajęczno Media





























