Od wczoraj trwają w Pajęcznie prace naprawcze drogi krajowej nr 42. Drogowcy, przy użyciu specjalnego urządzenia (Jetpacher), pod wysokim ciśnieniem wtłaczają grys, otoczony emulsją asfaltową, w uszkodzone miejsca. Niestety, nikt nie usuwa nadmiaru grysu z nawierzchni. Małe kamyczki stają się niebezpieczne dla pojazdów jadących drogą, mogą być też zagrożeniem dla ludzi idących chodnikiem (grys w tego typu remonterach wylatuje z głowicy z prędkością około 100 km/h). Kierowcy narzekają, że podczas jazdy spod kół sypie się mnóstwo drobnych kamieni. Bardzo łatwo w tych warunkach o uszkodzenie lakieru lub szyby...