Rano hektyka jak nie wiem. Zamiast wstać tak jak zaplanowałam - o godzinie 6 rano, to wstałam o 6:45. Do ósmej jest niby jeszcze trochę czasu, ale - Boże - ja nie zdążę. Przez ten cały brak czasu zapomniałam sobie zrobić makijaż. Nigdy się wcześniej nie malowałam, ale dzisiaj wyjątkowo mi tego brakowało. Moja mama nie mogła wyjść z podziwu, co ja u licha wyprawiam i po co?
- Przecież nigdy się nie malowałaś - wymamrotała, jak ja zaczęłam narzekać, że źle wyglądam i że właśnie tego mi brakuje. - A poza tym jeszcze masz czas na malowanie - to mówiąc, weszła do swojej cukierni, a ja pomaszerowałam z siostrą do szkoły, czyli do budynku obok...